Jesteśmy na jednym z czołowych miejsc na świecie w niechlubnej statystyce umieralności
młodych mężczyzn. Zawdzięczamy to szczególnie zawałom serca, które nie omijają już nawet
20-latków.Warto się więc przyjrzeć drodze do zawału serca. Serce, najciężej pracujący
narząd naszego ciała, musi być znakomicie odżywione. Zapewnia
to sieć tętniczek rozgałęziających się w sercu jak wieniec, stąd ich nazwa- naczynia wieńcowe.
Tłoczona jest do nich w czasie każdego skurczu najlepsza, najbogatsza w pożywienie i tlen krew.
W zdrowym, młodym sercu ściany tętniczek są sprężyste i elastyczne, a wyściółka kanału
doskonale gładka. Niestety już niemal od początku życia czyha na ten doskonały układ
straszliwy wróg - miażdżyca.
Gdyby nie miażdżyca i nowotwory złośliwe, żylibyśmy pewnie do 200 lat. Stąd problem
miażdżycy jest na pierwszym miejscu badań najtęższych mózgów świata, wyposażonych w
najdoskonalszą aparaturę. Każdy miesiąc przynosi nowe, fascynujące wiadomości z pola walki.
Odnotujmy jedynie niektóre. Płynąca w tętnicach krew stanowi dla ich ścian nie tylko dawcę
pożywienia i tlenu, ale i olbrzymie zagrożenie. Szczególnie płytki krwi i inne czynniki
krzepnięcia których zadaniem jest zamknięcie uszkodzonego naczynia korkiem skrzepliny.
Układ ten reaguje także na mikro uszkodzenia ściany. Duże znaczenie ma w tym cholesterol,
szczególnie niskiej gęstości (LDL) i trójglicerydy , także obecność w krwi wolnych
rodników tlenowych- których istotną rolę poznano w ostatnim czasie. Nie wnikając już
głębiej w bardzo trudne i nie w pełni poznane zjawiska można powiedzieć ,że z każdym rokiem
życia wyściółka tętnic jest coraz mniej gładka, tworzą się w jej obrębie blaszki miażdżycowe ,
ściana staje się coraz bardziej sztywna ,a przekrój mniejszy. Przychodzi chwila kiedy
tętniczka ulega zamknięciu, lub zapchaniu przez urwaną blaszkę miażdżycową ,oblepioną
jak kula śnieżna skrzepliną. Część mięśnia serca unaczyniona przez tę tętniczkę ulega
martwicy - i to jest właśnie zawał serca.
Nie znamy jeszcze możliwości całkowitego uniknięcia miażdżycy, wiemy natomiast co jej
szczególnie służy,a co przeszkadza. Skłonność bywa wrodzona,w większości wynika z trybu życia
i odżywienia. Czułym wskaźnikiem zagrożenia jest poziom cholesterolu LDL i
trójglicerydów. Szczególnie sprzyja: nadwaga z otłuszczeniem brzucha, cukrzyca, nadciśnienie,
papierosy i nadmiar alkoholu. Do zawału może doprowadzić szczególnie nieregularne, pełne
stresów życie. Co chroni ? Regularny, pełen drobnych wysiłków tryb życia, codzienny
jogging, dieta antymiażdżycowa, walka z nadwagą, wstręt do papierosów i nie przesadzanie
z alkoholem. Nadmiar cholesterolu LDL i trójglicerydów, jeśli nie wystarczy schudnięcie i
dieta, wymaga stosowania leków. Ostatnio podnosi się wartość codziennie przyjmowanych
małych dawek aspiryny oraz witamin C,A i E.