Płuca można porównać do wnętrza odwróconego do góry nogami drzewa.Pień-to tchawica,
dwa główne konary -to główne oskrzela prawego i lewego płuca,potem coraz cieńsze konary i
gałęzie-to różnego kalibru oskrzela,i w końcu liście- pęcherzyki płucne.Pęcherzyki-to miejsca
kontaktu krwi z dostarczanym tlenem,bez którego nie możemy żyć.Wciągamy do płuc powietrze
pełne bakterii i innych szkodliwych czynników.Zdrowe drzewo oskrzelowe ma wiele
możliwości obrony.Wszędzie znajdują się specyficzne komórki obronne,działają już czekające
oraz tworzone w odpowiedzi na infekcje przeciwdziała, a także mechanizm rzęskowo -śluzowy.
Rzęski przesuwają opłaszczone śluzem zanieczyszczenia na zewnątrz,po czym ulegają
one odkrztuszeniu.
W przypadku niektórych szczególnie burzliwych infekcji ,najczęściej wirusowych , w warukach
ochłodzenia , obrona zostaje przełamana i dochodzi do infekcji (zapalenia) , jeśli
płytkiego - to gardła i tchawicy ,głębszego-oskrzeli,jeszcze głębszego-oskrzelików,i w końcu
najgłębszego-pęcherzyków płucnych (odoskrzelowe zapalenie płuc).Objawy poznaliśmy wszyscy na
sobie.Organizm jest w stanie poradzić sobie z tym sam,.możemy jednak mu pomóc
stosując środki przeciwwirusowe lub antybiotyki , poprawiające jakość wyścielającego oskrzela
śluzu ,łagodząc bolesny kaszel i.t.p.Warto jednak pamiętać,że naturalne przechorowanie infekcji
bez antybiotyków , jest rodzajem szczepionki,która na długo ochroni nas przed następnymi inwazjami.
W niektórych przypadkach do zapalenia oskrzeli dochodzi kilkakrotnie
w ciągu roku.Mówimy wówczas o nawracającym zapaleniu oskrzeli.Warto wówczas sprawdzić
czy u podłoża tych infekcji nie kryje się ciągła rezydencja,(gardło,migdałki,zatoki...),jakiegoś
zjadliwego szczepu bakterii.Można je wówczas zniszczyć specyficznymi antybiotykami lub wyhodować
z nich autoszczepionkę ,która pobudzi własny układ immunologiczny do walki z wrogiem.
Zupełnie inaczej ma się sprawa z przewlekłym zapaleniem oskrzeli. Tutaj głównym czynnikiem
wywołującym jest dym tytoniowy oraz zanieczyszczone pyłem i truciznami powietrze. Ciągle
atakowana wyściółka oskrzeli początkowo się broni,w końcu jest jednak skazana na porażkę.
Ściana oskrzeli przerasta,światło ich staje się coraz węższe,rzęski ulegają uszkodzeniu i w końcu
zniszczeniu,w związku z tym śluz który nie może być wytransportowany na zewnątrz zapycha oskrzela i
oskrzeliki.Tworzą się idealne warunki dla bytowania i nawracających rozplemów bakterii,wirusów,a
niekiedy także grzybów.Sciana oskrzeli reaguje na te toksyczne i immunologiczne bodżce skurczem
( astma oskrzelowa),co dodatkowo pogarsza możliwość dotarcia powietrza do wszystkich pęcherzyków.
W związku z postępującą destrukcją delikatnej tkanki płucnej wiele pęcherzyków płucnych jest z
oddychania wyłączych,a wiele ulega zniszczeniu.Biedny chory nie tylko ma wrażenie ciągłej duszności,
większość jego narządów,z mózgiem i sercem na czele,ulega uszkodzeniu z powodu przewlekłego niedotlenienia.
Oczywiście medycyna nie jest zupełnie bezradna , w mało której dziedzinie notuje się tak wiele
nowości jak w pulmonologii.Przy dobrej woli pacjenta i wiedzy oraz zaangażowaniu lekarza
udaje się bardzo często ten wyżej opisany tragiczny łańcuch przerwać.Wymaga to jednakże
olbrzymiej dyscypliny pacjenta i całkowitego odizolowania go od trującego powietrza. Nie tylko
on,i to wcześnie,musi zapomnieć o papierosach,ale także całe jego otoczenie. Na koniec
trzeba powiedzieć,że jest grupa leków - sterydy kory nadnerczy (encorton,polcortolon,
celestone,diprophos...),która w początkowym stadium niweluje przykre objawy,przyspiesza
jednak w wielu przypadkach postęp choroby . Mimo że świadomie powstrzymuję się od udzie-
lania w tej rubryce szczegółowych porad lekarskich, od tego są bowiem bezposrednio leczący
lekarze , zrobię dla dobra sprawy wyjątek .Przed sterydami ostrzegam.