|
|
Wojciech Paweł Kasprzak Jogging i walking
Mam nadzieję że piękna pogoda przedwczesnej wiosny będzie czynnikiem
sprzyjającym dla namówienia do codziennego rannego lub wieczornego
uprawiania ruchu na świeżym powietrzu. Włączenie tego do stałego ,
codziennego obyczaju daje bowiem niezliczone korzyści , zwiększając
poczucie świeżości i siły do późnej starości.
Jogging , to bieg - trucht . Warto uprawiać go co najmniej 5 dni w tygodniu
o podobnej porze, najlepiej rano. Wystarczy wstać z łóżka 30 min wcześniej
niż dotychczas. Po najniezbędniejszych zabiegach toaletowych ( 5 min)
zakładamy bawełniane : koszulkę, dres i czapeczkę oraz adidasy. Wypijamy
przygotowaną wieczorem szklaneczkę wody z łyżką miodu i sokiem z całej
cytryny i do dzieła. Trasa wcześnie rano może prowadzić dookoła mieszkania ,
wieczorem lepiej podjechać do najbliższego parku . Długość trasy - taka, żeby
jej pokonanie przy debiutanckim biegu zajęło nam ok. 20-25 min. Prędkość jest
absolutnie indywidualna. Długość kroków powinna być regulowana częstotliwością
oddechów. Najlepiej trzy kroki w trakcie wdechu i trzy kroki w trakcie
wydechu. Wraz z zmęczeniem częstotliwość oddechów będzie się zwiększała ,
wówczas należy krok skracać. Zauważamy to biegnąc pod górę , kiedy
przyspieszenie oddechu coraz bardziej skraca krok. Już po tygodniu biegów
zauważymy że postępując wg. powyższych reguł pokonujemy stałą trasę coraz
szybciej. To dobry symptom. Po joggingu prysznic jest rajem i czujemy się
wyśmienicie, każdego dnia coraz lepiej.
Alternatywą joggingu znajdującą coraz więcej zwolenników jest walking -
czyli spacer , marsz . Preferują go ludzie starsi , właściciele psów i
byli wyczynowi sportowcy. Walking wymaga więcej czasu , ok. 1 do 1,5 godziny.
Istotą tego sportu jest szybki marsz dosyć długim krokiem , z zdecydowanym
wyrzucaniem ramion do przodu. Co 200-300 metrów zatrzymujemy się na ok.
3-5 min. ćwiczeń kręgosłupa i stawów, używając także do pomocy drzew i
parkowych ławek. Wykonujemy przysiady , skłony , zginania w różne strony
wszystkich odcinków kręgosłupa , kładziemy stopę na oparciu ławki starając
się dotknąć do stopy głową ( ćwiczenie bioder) itp. , co tylko przyjdzie
nam do głowy. Psy walkingowców są w siódmym niebie , a właściciele czują
się świetnie do późnej starości.
Jogging z walkingiem można oczywiście uprawiać naprzemiennie . Trening nie musi
być wstępem do pracy. Znam takich , którzy po sobotnim czy niedzielnym joggingu
wracają do łóżka , trening sprzyja bowiem pomysłom co do dalszej radosnej aktywności.
Czy jogging może zaszkodzić ? Tak , jeśli debiutant w średnim lub starszym wieku jest
zbyt ambitny i chce tygodniowe zadanie odrobić w jeden dzień , nie przestrzegając
zasad o których napisałem wyżej. Oczywiście jeśli w trakcie biegu pojawią się
dolegliwości, szczególnie ucisk za mostkiem lub bóle nadbrzusza , warto zawiesić
treningi do porady lekarskiej. Najbardziej obiektywnym badaniem w tym względzie
jest EKG wysiłkowe na bieżni. Warto też poprzedzić tym testem debiut po 50 r.
życia. Spotykane w trakcie biegu osoby pozdrawiamy z uśmiechem. Przed nami
wspaniały dzień.
|
|
|