Mimo okresu wakacyjnego wydarzenia polityczne wdzierają się ostro w nasze życie.
Przerywam więc cykl refleksji wakacyjnych , żeby przybliżyć pojęcie by-passu ,
które pojawiło się na pierwszych miejscach doniesień, w aspekcie stanu zdrowia
prezydenta Jelcyna.
Warunkiem pracy serca jest jego ciągłe i dobre odżywianie. Gwarantuje to krążenie wieńcowe.
Lewa komora kurcząc się wyrzuca utlenioną przez płuca krew do aorty. Pierwsza , najlepsza
partia krwi zostaje wtłoczona do dwu tętnic wieńcowych, prawej i lewej , których ujścia
znajdują się na początku aorty. Tętnice te rozgałęziają się na coraz węższe gałęzie
otaczające serce jak wieniec (stąd nazwa ).
Zwężenie , najczęściej miażdżycowe, powoduje niedokrwienie części serca zaopatrywanej
przez zwężone naczynie oraz jego odgałęzienia. Całkowite zamknięcie tętniczki - to zawał.
Obszar martwicy mięśnia sercowego zależy od kalibru naczynia. W przypadku np. zamknięcia
głównego pnia lewej tętnicy - martwicy ulega 3/4 serca . Trudno to przeżyć.
Od 20 lat przyłączyła się do walki o życie zawałowców kardiochirurgia. Początkowo
dla ratowania przypadków prawie beznadziejnych , obecnie raczej wyprzedzając katastrofę.
Objawy niedotlenienia
wysiłkowego, a już napewno spoczynkowego ,są wskazaniem do koronarografii. Kolejno do
ujścia prawej i lewej t. wieńcowej wprowadza się cewnik ,a przez niego kontrast radiologiczny
który pokaże na zdjęciu rtg miejsca zwężeń. Zespoły radiologów ,kardiologów i kardiochirurgów
proponują pacjentowi w wybranych , coraz częstszych przypadkach operację by - passu .
By-pass to z ang. pomost , dokładnie pomost aortalno wieńcowy. Zabieg polega na połączeniu
początkowego odcinka aorty z tętnicą wieńcową za miejscem zwężenia. Jeśli zwężeń jest
kilka , chirurdzy starają się wykonać kilka pomostów , albo jednym zaopatrzyć kilka zwężeń
( tzw. pomost sekwencyjny ). Pomost wytwarza się z części żyły pobranej z nogi pacjenta , lub
rzadziej z jego tętnicy piersiowej. Dlatego chirurdzy ostrzegają przed wstrzyknięciami
powodującymi zarastanie żylaków , gdyż kiedy po latach pacjent będzie wymagał by-passu ,
jego żyły nie będą się do tego nadawały.
By-pass jest operacją wymagającą dobrej wstępnej diagnozy , olbrzymiego doświadczenia
zespołu kardiochirurgów i kardiologów oraz super jubilerskiej precyzji zabiegu. Poznaniacy
są w szczególnie dobrej sytuacji. Poprawiła się znacznie dostępność nowoczesnej diagnostyki
( wąskie gardło stanowiła głównie koronarografia) , natomiast kardiochirurgia poznańska
nawiązuje z powodzeniem do najlepszych tradycji swego twórcy , Profesora Jana Molla.
By-pass,który przed 20 laty był zabiegiem rozpaczliwej próby ratowania życia,jest obecnie
dla wielu zabiegiem zmieniającym perspektywy ich życia na znacznie pomyślniejsze. Niekiedy
alternatywą dla by-passu jest zabieg rewaskularyzacji ( udrożnienia) t. wieńcowej, poprzez
wprowadzenie do niej cewnika zakończonego balonikiem. Ale o tym oraz o tzw. stentach innym razem.